zamknij reklamę

Druga porażka w IV lidze.

Druga porażka w IV lidze.

W minioną sobotę 12 sierpnia 2017 roku o godz. 12:00 na stadionie miejskim przy ul. 3-go Maja 18 w Chełmży rozegrano 2. kolejkę rundy jesiennej o mistrzostwo IV ligi kujawsko-pomorskiej, w którym gospodarze pokonali jedną bramka beniaminka z Kowala.

Faworytem spotkania była drużyna trenera Rafała Lewandowskiego, która na inauguracje rozgrywek pokonała na wyjeździe Spartę Brodnica również 1:0. Natomiast podopieczni grającego trenera Dawida Kwiatkowskiego otrzymali u siebie srogą lekcję z Chemikiem Bydgoszcz. Mimo wysokiej porażki, drużyna podniosła się z kolan i z podniesionym czołem od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego walczyła jak równy z równym. Mecz poprowadziła trójka sędziów z KS Żnin, jako główny wystąpił: Bartosz Burkiewicz, na liniach asystowali: Szymon Rutkiewicz i Łukasz Burkiewicz.

Pierwsze minuty meczu, to gra w środkowej części boiska i wzajemne badanie swoich możliwości w ataku. Pierwszą kontrę gospodarze wyprowadzili w 11 minucie, Rafał Etmański dośrodkował piłkę z prawej strony pola karnego, a akcję główką wykończył Damian Bulman. Piłka w bezpiecznej odległości minęła lewy słupek bramki Macieja Bednarskiego. Kolejną groźną kontrę wyprowadzili gospodarze dopiero w 20 minucie. Tomasz Rogóż podszedł do wykonania rzutu wolnego z prawej strony pola karnego, wrzucił piłkę na główkę do zamykającego akcję Damiana Bulmana. Jednak i tym razem piłka minimalnie minęła lewy słupek. Dwie minuty później Kamil Malinowski zatrzymał piłkę głową po dośrodkowaniu Tomasza Rogóża, a przy dobitce Patryka Beszczyńskiego piłka poszybowała nad bramką Bednarskiego.

Od 20 minuty zaczęła się lekko zarysowywać przewaga Legii Chełmża, która jest dłużej zaprawiona w czwartoligowych bojach. W 25 minucie Bednarski bez problemów wybronił strzał z półdystansu Patryka Beszczyńskiego. Pierwszą groźną kontrę wyprowadził grający trener Kujawiaka w 30 minucie. Kwiatkowski wrzucił piłkę za plecy do wychodzącego na pozycję Bartosza Śmigla, którego ubiegł w ostatniej chwili Rafał Etmański, nie mając innego wyjścia, jak posyłać piłkę na aut. Najbardziej zagrażały bramce Kujawiaka strzały z dystansu Tomasza Rogóża, który oddawał piekielnie silne i soczyste strzały.

W 33 minucie 100% szansę zmarnował Bartosz Śmigiel, który po otrzymaniu piłki od Damiana Ratajczyka znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy Jakubem Szramowskim. Jednak Bartosz zamiast szukać swojej szansy w oddaniu strzału w długi róg po wyjściu z bramki bramkarza, to odegrał piłkę wzdłuż pola karnego do Witalija Shvetsa, ale po drodze przeciął podanie obrońca posyłając piłkę na rzut rożny. Była jeszcze szansa na gola po dośrodkowaniu Witalija z rzutu rożnego, ale Szymon Gawłowski źle uderzył piłkę głową, która poszybowała nad poprzeczką. Ostatni kwadrans należał do Kujawiaka. W 37 minucie Filip Kaźmierczak nie potrzebnie wdał się w kiwanie z obrońcami tuż przed polem karnym, zamiast odegrać piłkę do wychodzącego na czystą pozycję Bartosza Śmigla. Tuż przed przerwą super okazję do prowadzenia zmarnował Dawid Kwiatkowski, którego precyzyjnym podaniem ze środka boiska obsłużył Szymon Gawłowski. Dawid przyjął piłkę na pierś i zamiast uderzyć z pierwszej piłki, to chciał obiec obrońcę, który przeszkodził mu w tym, a bramkarz Szramowski nie miał problemów ze złapaniem piłki. Tak, więc pierwsza połowa zakończyła się remisem, który nie krzywdził żadnej z drużyn.

Po zmianie stron błyskawiczną kontrę wyprowadzili goście. W 46 minucie Kwiatkowski podał piłkę w pole karne do Filipa Kazimierczaka, a ten z linii 16 m strzelił między nogami obrońcy tuż przy prawym słupku, ale bramkarz obronił jego strzał. W odpowiedzi gospodarze w 48 minucie zagrozili Kujawiakowi. Mateusz Komur obsłużył precyzyjnym podaniem Damiana Bulmana, ale ten źle trafił w piłkę i nic z tego nie wyszło. W 52 minucie sędzia ukarał żółtą kartką piłkarza gospodarzy Bartosza Pawkina, za krytykę jego decyzji. Minutę później Kamil Malinowski nie trafił z główki w piłkę na 5 metrze po dośrodkowaniu z prawej strony Kacpra Ciesielskiego. Była to tzw. 100% okazja, no cóż, nie pierwszy i nie ostatni raz!

W 54 minucie pierwszej zmiany w swojej drużynie dokonał Rafał Lewandowski, Patryka Beszczyńskiego zmienił Maciej Słupecki, nowo pozyskany piłkarz z Zawiszy Bydgoszcz. Minutę później pięknego gola z około 40 metrów zdobył najskuteczniejszy piłkarz gospodarzy Tomasz Rogóż, który popisał się soczystym uderzeniem z rzutu wolnego w samo okienko bramki strzeżonej przez Bednarskiego. Okazją do zdobycia gola był faul Kacpra Ciesielskiego na napastniku Legii. W odpowiedzi kapitan Kujawiaka Kamil Malinowski po podaniu piłki od Kazimierskiego znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem gospodarzy, który przegrał ten pojedynek, a piłka po obronie wyszła na rzut rożny. Minutę później Bednarski sparował przed siebie piłkę po soczystym uderzeniu z 30 m Tomasza Rogóża. Kolejną dobrą paradą popisał się Bednarski w 68 minucie posyłając piłkę na rzut rożny po strzale Mateusza Komura. Z rzutu rożnego piłkę w pole karne dośrodkował Rogóż,a główką akcję wykończył Bartosz Pawkin, ale piłka minimalnie przeszła nad poprzeczką. Po stracie gola powoli zaczęła zarysowywać się minimalna przewaga gospodarzy.

W 70 minucie Dawid Kwiatkowski przeprowadził pierwszą zmianę w drużynie, za Damiana Ratajczyka wszedł Robert Jakubowski. W 71 minucie żółta kartką został ukarany Szymon Gawłowski, który sfaulował tuż przed linią pola karnego Mateusza Komura. Drugi raz piekielnie soczystym uderzeniem w lewe okienko popisał się Tomasz Rogóż, ale tym razem dobrze ustawiony Maciej Bednarski popisał się nie lata paradą, po której piłka musnęła palce i odbiła się od lewego słupka wychodząc na przedpole. W 76 minucie żółtą kartkę zobaczył Kamil Malinowski za faul na nogi Rafała Etmańskiego. W 77 minucie drugiej zmiany dokonał Kwiatkowski, Witalija Shvetsa zmienił Witold Jakubowski. W 81 minucie trzecia zmiana w Kujawiaku, a druga w Legii, Kamila Malinowskiego (opaskę kapitana przejął Suchomski) zmienił Konrad Kujawski, a Damiana Bulmana zmienił Adam Piątkowski.

W 82 minucie groźny strzał z półobrotu oddał na bramkę Kujawiaka Łukasz Dormowicz, ale piłką minęła z prawej strony słupek bramki. W 84 minucie ostatniej zmiany dokonał Kwiatkowski, Filipa Kaźmierczaka zmienił Mateusz Jakubowski, a dwie minuty później Łukasza Dormowicza z Legii zmienił Oskar Etmański. W 88 minucie groźne podanie piłki w pole karne z prawej strony w wykonaniu Oskara Etmańskiego przeciął Arkadiusz Suchomski posyłając piłkę na rzut rożny. W 89 minucie ostatniej zmiany dokonał trener gospodarzy, Mateusza Komura zmienił Łukasz Belski. Mimo doliczenia do regulaminowego czasy 3 minut, wynik nie uległ zmianie.

Podopieczni Dawida Kwiatkowskiego nie przynieśli wstydu swoim kibicom i działaczom w spotkaniu z wyżej notowanym przeciwnikiem. Co prawda pozostaje niesmak, gdyż mogli przywieźć jeden, a może i komplet punktów, gdyż wypracowali sobie trzy super okazje do zdobycia goli, ale brakowało skuteczności oraz szczęścia. Remis byłby w tym meczu najsprawiedliwszym rozwiązaniem, a tak trzeba szukać punktów w kolejnym meczu.
Legia Chełmża – Kujawiak Lumac Kowal 1:0 (0:0), gol bezpośrednio z rzutu wolnego w 55' Tomasz Rogóż

Kujawiak Kowal: Dawid Kwiatkowski – trener
M. Bednarski, A. Suchomski, Sz. Gawłowski ż.k., K. Malinowski ż.k.(81' K. Kujawski), D. Ratajczyk (70” R. Jakubowski), F. Kaźmierczak (84' Mateusz Jakubowski), Mikołaj Jakubowski, K. Ciesielski, D. Kwiatkowski, W. Shvets (77' Witold Jakubowski), B. Śmigiel
Rezerwowi:T. Wojnowski, W. Jakubowski, K. Kujawski, R. Jakubowski, Mateusz Jakubowski.

Legia Chełmża: Rafał Lewandowski – trener
J. Szramowski, D. Szpankiewicz, B. Pawkin ż.k., J. Mańka, R. Etmański, D. Banasiak, T. Rogóż, P. Beszczyński (55' M. Słupecki), Ł. Dormowicz (86' O. Etmański), M. Komur (88' Ł. Belski), D. Bulman (81'A. Piątkowski)
Rezerwowi:D. Kwiatkowski, Ł. Belski, O. Etmański, P. Nalaskowski, A. Piątkowski, M. Słupecki, K. Czyżniewski.

Już w najbliższą niedzielę 20 sierpnia o godz. 17 w ramach 3. kolejki Kujawiak Kowal podejmie u siebie Chełmniankę Chełmno, która w ostatniej kolejce zremisowała na własnym boisku ze Spartą Brodnica 1:1, tracąc bramkę w doliczonym czasie gry.
Powiązana galeria:
zamknij reklamę

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości