zamknij reklamę

3 mecz 3 porażka, Kujawiak nadal bez punktu w IV lidze.

3 mecz 3 porażka, Kujawiak nadal bez punktu w IV lidze.

W minioną niedzielę 20 sierpnia 2017 r. o godz. 17:00 na stadionie im. Kazimierza Górskiego został rozegrany ostatni mecz 3. kolejki o mistrzostwo IV ligi kujawsko-pomorskiej, w którym MGKS Kujawiak Lamac Kowal podejmował Chełminianke Chełmno.

Zdecydowanym faworytem meczu była drużyna grającego trenera Rafała Baranowskiego, która po dwóch kolejkach zgromadziła 4 punkty. Dzięki co raz lepszej postawie podopiecznych Dawida Kwiatkowskiego, kibice w Kowalu zobaczyli aż 7 goli. Jednak o jeden więcej zdobyli goście i to oni wyjechali na tarczy z kompletem punktów. Ale widać w drużynie, że z meczu na mecz gra co raz lepiej i co ważne, skuteczniej. Po wysokiej porażce w pierwszej kolejce, drużyna podniosła się z kolan i z podniesionym czołem od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego walczyła jak równy z równym, mimo osłabienia, gdyż z powodu urazu i choroby nie zagrali: Bartosz Śmigiel i Witalii Shvets. Mecz poprowadziła trójka sędziów z KS Toruń, jako główny wystąpił: Patryk Gryckiewicz, na liniach asystowali: Marcin Sadowski i Wojciech Wyka.Obserwatorem z ramienia K-PZPN był znany z ekstraklasy były sędzia - Roman Kostrzewski.

Od początku pierwszej połowy goście rzucili się do ataku, z minuty na minutę zagrażając bramce Kujawiaka, której bronił Maciej Bednarski. W 6 minucie Bednarski stanął na wysokości zadania broniąc silny strzał z 8 m Szymona Marksa. W 8 minucie drużyna Kujawiaka objęła prowadzenie po golu Arkadiusza Suchomskiego, który zamknął akcję z lewej strony pola karnego wyprowadzoną przez grającego trenera Dawida Kwiatkowskiego. Jednak kowalanie zbyt długo nie cieszyli się z prowadzenia, bo w 10 minucie wyrównał strzałem z 8 m Dawid Piasecki, który dobił piłkę sparowaną przez Bednarskiego po strzale z ostrego kąta Przemysława Misiaszka. W 18 minucie kapitan gospodarzy Kamil Malinowski na 25 m sfaulował Aleksandra Śmiejewskiego. Wykonawcą stałego fragmentu gry był najlepszy piłkarz gości Marcin Wanat, ale piłka po jego uderzeniu przeszła minimalnie obok lewego słupka. W 26 minucie groźną kontrę w Kujawiaku wyprowadził Filip Kaźmierczak, ale brutalnym faulem zatrzymał go Miłosz Węgierek, za co zobaczył żółtą kartkę. Do wykonania rzutu wolnego podszedł Witold Jakubowski, wrzucając piłkę w pole karne na główkę do Kacpra Ciesielskiego, ale piłka dosłownie o centymetry minęła poprzeczkę. W 29 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Malinowski, po jego uderzeniu piłka minimalnie minęła prawy słupek.

W 30 minucie goście skontrowali prawą stroną, a na wysokości pola karnego Aleksander Śmiejewski wrzucił w piłkę w pole karne, którą niechcący ręką zagrał Mikołaj Jakubowski. Sędzia Gryckiewicz nie miał innego wyjścia jak wskazać jedenastkę, której pewnym wykonawcą był Marcin Wanat. Po stracie gola, gospodarze ruszyli do odrabiania strat, co raz groźniej atakując bramkę gości. W 32 minucie Damian Ratajczyk strzelił z ostrego kąta, ale golkiper gości nie dał się zaskoczyć. Dwie minuty później można powiedzieć 200% okazji do strzelenia gola na 2:1 nie wykorzystał Witek Jakubowski, który wcześniej ograł bramkarza, następnie obrońcę i gdy już zdecydował się na strzał, to nie trafił do pustej bramki. Piłka przeszła wzdłuż linii bramkowej i opuściła boisko. W 42 minucie z rzutu rożnego w pole karne piłkę wrzucił Wanat, a Śmiejewski źle trafił w piłkę z główki, która poszybowała wysoko nad poprzeczką. W 44 minucie Michał Igliński huknął z 30 m, ale i tym razem piłka minimalnie przeszła nad poprzeczką bramki Bednarskiego. W ostatnich sekundach pierwszej połowy wyrównał po indywidualnej akcji Dawid Kwiatkowski, który mimo nacisku dwóch obrońców i bramkarza skierował piłkę do bramki po podaniu Mikołaja Jakubowskiego. Tak, więc pierwsza połowa zakończyła się remisem 2:2.

Bramka do „szatni” dała dużo do myślenia grającemu trenerowi i jego podopiecznym, dała wiatr w żagle przed wyjściem na druga połowę. Ta bramka dawała wiarę, że przeciwnik nie taki straszny, że można z nim prowadzić równą grę, a nawet przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Od pierwszego gwizdka drugiej odsłony do ataku poderwali się goście. W 48 minucie żółtą kartką został ukarany drugi piłkarz Chełminianki Michał Igliński za faul na nogi Witka Jakubowskiego. Groźną kontrę wyprowadzili goście w 51 minucie. Wanat wrzucił piłkę z prawej strony pola karnego do wychodzącego Śmiejewskiego, ale Bednarski dosłownie zdjął mu piłkę z głowy, piąstkując ją na przedpole. W 55 minucie Kamil Malinowski sfaulował na 28 metrze Szymona Marksa. Do wykonania rzutu wolnego podszedł Wanat, który huknął jak z armaty, piłka po drodze odbiła się o plecy Gawłowskiego i zmierzała w długi róg, ale Bednarski wyciągnął się jak struna i sparował piłkę na lewą stronę pola karnego, do której doszedł Marks i poprawił silnym uderzeniem w okienko, lecz i tym razem Bednarski popisał się piękną paradą piąstkując piłkę na rzut rożny, a tym samym ratując drużynę przed utratą trzeciej bramki.

W odpowiedzi groźną kontrę wyprowadzili gospodarze w 60 minucie prawą stroną boiska. Witek Jakubowski wrzucił piłkę na 5 m do swojego trenera, który mimo nacisków obrońcy zdołał uderzyć na bramkę z ostrego kata, lecz golkiper gości nie dał się zaskoczyć. W 64 minucie pierwsza zmiana w Kujawiaku, za Konrada Kujawskiego wszedł Robert Jakubowski. Dwie minuty później goście objęli prowadzenie po strzale Aleksandra Śmiejewskiego. Wcześniej to piłkarze Kujawiak wyprowadzili szybką kontrę, lecz Robert Jakubowski wdał się w kiwkę z obrońcami i stracił piłkę, którą wykorzystali przyjezdni wyprowadzając błyskawiczny kontratak. Dawid Piasecki obsłużył precyzyjnym podaniem Śmiejewskiego, a ten nie dał żadnych szans Bednarskiemu.

Niekorzystny wynik dał powody trenerowi Kwiatkowskiemu do dokonania kolejnej zmiany w drużynie, Filipa Kaźmierczaka zmienił Mateusz Jakubowski. W 74 minucie błąd Mateusza mógł kosztować drużynę utratę kolejnej bramki. Jakubowski tak niefortunnie wybił piłkę, że ta trafiła pod nogi Wanata, który huknął z 20 m na bramkę Kujawiaka, dobrze, że piłka minimalnie minęła poprzeczkę. W 74 i 76 minucie trener gości dokonał dwóch zmian w swojej drużynie, Miłosza Węgierka zmienił Kamil Węgierek, a Cezarego Chmielewskiego zmienił Przemysław Misiaszek. W 78 minucie duet braci Jakubowskich mógł zaskoczyć goście, ale Robert nie doszedł do piłki po podaniu Mateusza. W 80 minucie trzeciej zmiany dokonał Kwiatkowski, za Witolda Jakubowskiego wszedł nowy piłkarz Kujawiaka - Dominik Gajewski, który zadebiutował w rozgrywkach czwartej ligi. W 84 minucie Dawid Piasecki strzelił z dystansu, ale piłka przeszła obok prawego słupka kowalskiej bramki.

W 85 minucie czwartą bramkę dla Chełminianki po ewidentnym błędzie kowalskiej obrony na środku boiska strzelił Śmiejewski, który wykorzystał precyzyjne podanie od Dawida Piaseckiego. Mimo utraty czwartej bramki podopieczni Dawida Kwiatkowskiego dalej prowadzili otwarta walkę o każdy metr boiska, chcąc za wszelką cenę zmienić niekorzystny wynik. Udało im się to w doliczonym czasie gry. Sędzia Gryckiewicz doliczył 2 minuty, które wykorzystali gospodarze. Pięknym strzałem w prawe okienko z około 30 m zaskoczył bramkarza gości Damian Ratajczyk, tym samym ustalił wynik tego widowiskowego spotkania. Gospodarze przegrali trzeci mecz z rzędu, ale z meczu na mecz grają coraz lepiej, a w dodatku zaczęli strzelać bramki, co dobrze wróży przed kolejnymi meczami.

Kujawiak Kowal: Dawid Kwiatkowski – grający trener
M. Bednarski - A. Suchomski, K. Malinowski, Sz. Gawłowski, K. Ciesielski, D. Ratajczyk, K. Kujawski (64' R. Jakubowski), Mikołaj Jakubowski, W. Jakubowski (80' D. Gajewski), D. Kwiatkowski, F. Kaźmierczak (71' Mateusz Jakubowski).
Rezerwowi:T. Wojnowski, Mateusz Jakubowski, R. Jakubowski, D. Gajewski, W. Shvets

Chełminianka Chełmno: Rafał Baranowski – grający trener
M. Kawała - B. Majorek, R. Baranowski, M. Węgierek (74' K. Węgierek), P. Śmigielski, M. Igliński, Sz. Marks, A. Śmiejewski, M. Wanat, P. Misiaszek (76' C. Chmielewski), D, Piasecki.
Rezerwowi:P. Nowakowski, C. Chmielewski, K. Węgierek, F. Chabowski, T. Chmarzyński, M. Wyrąbkiewicz.

Już w najbliższą sobotę 26 sierpnia o godz. 15:00 w 4. kolejce Kujawiak Kowal rozegra mecz na wyjeździe ze Spartą Brodnica, która z 1 punktem zajmuje w tabeli 13 miejsce. W ostatniej kolejce Sparta doznała na wyjeździe porażki w identycznym rozmiarze co Kujawiak z Notecianką Pakość. Tak, więc podopiecznych Dawida Kwiatkowskiego czekać będzie z pewnością ciężka przeprawa o korzystny wynik przez 90 minut, gdyż gospodarze będą chcieli się zrehabilitować przed własną publicznością za porażkę w Pakości.

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości